Pozdrawiajace nas bzyki. Odpowiadac?

Stunt, tricki, jak stanąć na koło itp

Moderator: michu

Pozdrawiajace nas bzyki. Odpowiadac?

przez Ar2rM » 11 października 2008, o 18:47

To pytanie mnie nurtuje... pozdrawiajacy kierowcy bzykow (skuterow).
Czy oni sa naszymi bracmi? Czy kazdy kto kupi bzyka w Castoramie albo w Lidlu staje sie jednym z nas?
Nie pytam czy pozdrawiacie bzyki bo wiem ze nie ale czy odpowiadacie na pozdrowienia z motorowerow?
 
Posty: 529
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:49
Lokalizacja: Chorz

przez endriu » 11 października 2008, o 19:29

Jak machnie to pewnie bym odmachnął, znakiem tego że czuje klimat ( 75% "świeżych" motocyklistów klas od 600 w górę ;-) nie wie że tak się postępuje w naszej kulturze).

Fakt faktem nikt mi jeszcze jadąc na sedesie nie machał albo... nie widziałem :->
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 14:41
Lokalizacja: Los Angeles, CA USA

przez rat » 11 października 2008, o 20:38

jak mi macha pierwszy skuterowiec to tez machne, bo czlowiek kulturalny odpowie "dzien dobry", ale bardzo malo kiedy skuterowi msciciela mi machaja, przewanie uzytkownicy prawdziwych jednosladow.
 
Posty: 943
Dołączył(a): 20 lutego 2008, o 18:37
Lokalizacja: S

przez kogut » 11 października 2008, o 20:49

Gdyby mnie pozdrowił taki młodzian to odmachnąłbym napewno.Każdy musi od czegoś zacząć, a za kilka lat wielu z nich pewnie wsiądzie na większe moto.
 
Posty: 129
Dołączył(a): 22 marca 2008, o 14:09
Lokalizacja: szczecinek

przez cerb » 11 października 2008, o 22:49

Przez te kilka lat ktore jezdze tylko dwa razy machnal mi skuterowiec, ostatnio jakis miesiac temu. Za pierwszym razem to byl gosc na Burgmanie, za drugim zreszta tez. Z piedziesiatek jeszcze mi sie nie zdazylo zeby ktorys machnal, ale jak juz sie trafi to na pewno odmacham.
 
Posty: 136
Dołączył(a): 1 lutego 2008, o 00:32
Lokalizacja: M

przez scibor » 12 października 2008, o 08:49

Pewnie ze odpowiadac. Zwykle zawsze sam pierwszy pozdrawiam, choc w przypadku skuterowcow juz daaaawno sobie to odpuscilem. Ale jesli pierwszy mi machnie i zdaze odmachnac, to jak najbardziej. Co prawda to "braterstwo" wsrod motocyklistow to coraz bardziej kontrowersyjny temat, podobnie jak rozroznienie motocyklisty od kierowcy motocykla, ale to inny temat;)
 
Posty: 365
Dołączył(a): 6 czerwca 2007, o 16:41
Lokalizacja: Gorowo Ilaweckie

przez Ar2rM » 12 października 2008, o 08:51

Kultura kulturą... rozumiem. Ale nie macie jakiegos wewnetrznego niepokoju w sobie?
Jakies dzieci po komunii albo przypadkowy klient Castoramy wchodzi tylnimi drzwiami do rodziny? Nie sadzicie ze (nie ujmujac im niczego) to juz inna rodzina?
 
Posty: 529
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:49
Lokalizacja: Chorz

przez perez » 12 października 2008, o 12:02

Ar2rM napisał(a):Kultura kulturą... rozumiem. Ale nie macie jakiegos wewnetrznego niepokoju w sobie?
Jakies dzieci po komunii albo przypadkowy klient Castoramy wchodzi tylnimi drzwiami do rodziny? Nie sadzicie ze (nie ujmujac im niczego) to juz inna rodzina?


absolutnie nie, jak tylko skuterowiec mi machnie to odpowiadam. Sam zaczynalem od malych pojemnosci(co prawde nie skuerow) i do wszystkich machalem - jak ktos odmachnal swietne uczucie :mrgreen: ja czsami watpie czasami czy Ci niedzielni motyocyklysci ktorzy maja maszyny tylko dla lansu i pokazania ile to maja pieniędzy należa jak to nazywasz do 'rodziny'

a na skuterach jezdzi masa przyszlych motocykistow!
 
Posty: 330
Dołączył(a): 23 sierpnia 2007, o 18:06
Lokalizacja: Brenno/Pozna

przez Picek » 12 października 2008, o 14:43

Jakąś kulturę trzeba krzewić-hehe.Nie będę pozdrawiał skuterowców bo nie miał bym czasu kiery trzymać ;-) -ale jeśli takowy "kiwnie' to trzeba odpowiedzieć.To tak kiedy nawet nieznajomy powie na chodniku "dzień dobry"---wypada odpowiedzieć ;-)
 
Posty: 179
Dołączył(a): 12 września 2008, o 18:11
Lokalizacja: Gogolin

przez michoo » 12 października 2008, o 16:36

perez, nie sposób się z Tobą nie zgodzić jak chłopaki/chłopcy czują klimat to co łeb w drugą stronę odwrócić? Bo on ma 50ccm anie 1150 ccm hmm jak macha i mu to radochę sprawia to pozdrawiam. Zresztą czasami to machanie wręcz wymęcza. Dzisiaj smigałem z rajdu pyry mniąłęm z 40-60 moto. Karwa zamachałem się na śmierć!

Macham machałem i będę machał.....

Taki machacz ze mnie :mrgreen:
 
Posty: 586
Dołączył(a): 7 czerwca 2007, o 18:35
Lokalizacja: Wydra

przez scibor » 12 października 2008, o 19:24

michoo napisał(a):
Macham machałem i będę machał.....



szybko, kurde, jezdzisz...
trzy Machy to nie w kij dmachal;)))
 
Posty: 365
Dołączył(a): 6 czerwca 2007, o 16:41
Lokalizacja: Gorowo Ilaweckie

przez michoo » 12 października 2008, o 21:05

no to prawie 3x szybciej niż nasze Efszesnaście! :mrgreen:
 
Posty: 586
Dołączył(a): 7 czerwca 2007, o 18:35
Lokalizacja: Wydra

przez LukaSS » 12 października 2008, o 23:37

Jeśli machnie - odmachnę, jeśli nie machnie - nie macham. Po co? Praktycznie żaden z nich nie wie o co w tym chodzi.
Zreszta ci ludzie to ciemna masa która jeździ a nie potrafi jeździć.
 
Posty: 134
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 20:37
Lokalizacja: Bia

przez wallygator01 » 13 października 2008, o 00:49

Mi też raz tylko jakiś koleś pomachał tylko ze skutera o jakiejś większej pojemności, Burgman czy T-Max, odpowiedziałem ale sam jakoś nie macham tym z pięćdziesiątek bo, kurde, trochę ich dużo na mieście a kierat trza też czasami potrzymać :) pozdro dla wszystkich
 
Posty: 20
Dołączył(a): 24 marca 2008, o 13:13
Lokalizacja: st

przez kamillo600 » 13 października 2008, o 10:45

Znacznie częściej machają mi przechodnie. Skuter to sprawa czysto urzytkowa i raczej nie uważam ich za pasjonatów, nie mniej jednak jak pozdrawiają to ja też. Uważam że dopiero mając coś między nogami możana nazywać się motocyklistą ;-).
 
Posty: 32
Dołączył(a): 29 sierpnia 2008, o 15:38
Lokalizacja: D

przez SPIDER_NINJA » 13 października 2008, o 15:42

Ci młodzi adepci, którzy jeszcze jeżdżą pierdafonami, bo muszą, ale już wiedzą że w przyszłości będą śmigać na moto, to machają pierwsi, bo wiedzą o co chodzi i czują klimat.
Ale jako pierwszy nie macham nigdy, bo mało to razu człowiek trafi na działkowicza na skuterze, który nie wie o co chodzi i jeszcze pozdrowi - środkowym palcem :mrgreen:
 
Posty: 138
Dołączył(a): 30 marca 2008, o 21:01

przez jakuba » 20 października 2008, o 19:01

W sezonie jak leciałem na Hel pomachały mi dwie laski na rowerach - też odmachałem, może błąd - powininem się zatrzymać? :lol:
Ze słabiaków odmachuję młodzikom którym znam (w tym dwie młode he he - ale jak śmigają!). :-P
Czasami nie da sie pozdrowić bo obie ręce zajęte, mam nadzieję że to nie powód do obrazy - proszę o wyrozumiałość - nieraz człowiek się napracuje zakrętach.
 
Posty: 281
Dołączył(a): 19 października 2008, o 21:47
Lokalizacja: GPU

przez zdrojek » 27 października 2008, o 11:33

jakuba napisał(a):W sezonie jak leciałem na Hel pomachały mi dwie laski na rowerach - też odmachałem, może błąd - powininem się zatrzymać?


zdecydowany bład trzeba było sie zatrzymac :mrgreen:
 
Posty: 1597
Dołączył(a): 9 marca 2008, o 00:41
Lokalizacja: CB

przez Picek » 28 października 2008, o 14:04

jakuba napisał(a):może błąd

Ale gafa :mrgreen:
 
Posty: 179
Dołączył(a): 12 września 2008, o 18:11
Lokalizacja: Gogolin

przez eustachy24 » 28 października 2008, o 18:34

mam podobne odczucia. Skuterkom już chyba nie będę machał, nikt nie odpowiada, ale z drugiej strony może się kiedyś trafi ten jeden, który "odmachnie" Pamiętam jak jeździłem GN250 na kursie, na mieście pozdrowił mnie gość na nowiutkim Z1000 (oczywiście to nie ma znaczenia, ze akurat Z1000) i to było bardzo fajne, ale niestety miałem zajęte obydwie ręce i nie odpowiedziałem. pozdrawiam Z1000 z Bernardyńskiego
 
Posty: 3
Dołączył(a): 13 października 2008, o 17:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

przez Ar2rM » 28 października 2008, o 20:50

przestancie ... PLS... za niedlugo bedziemy pozdrawiac rowerzystow i pieszych.
Jestesmy elitarna spolecznoscia i niech tak zostanie. Nie mozna rozmieniac sie na drobne.
Zgadzam sie ze jezeli ktos pozdrowi to nie wypada nie odpowiedziec ale sa granice.
Jak uczylem sie na A to tez pozdrawialem tylko innych kursantow - wiedzialem gdzie moje miejsce.
 
Posty: 529
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:49
Lokalizacja: Chorz

przez rat » 28 października 2008, o 22:22

ja to sie musze przyznac, ze na duzych motorach to smigam od tego roku, i jak pierwszy raz siadlem na moto jakos w marcu czy kwietniu to sie wlasiwie dopiero uczylem i poczatkowo zastanawialo mnie dlaczego wszyscy na moto mi machaja :mrgreen: :mrgreen: a ja glupi szybko nie zajazylem, dopiero po jakis 2-3 jazdach zaczalem odmachiwac i poczulem klimat ;-)
 
Posty: 943
Dołączył(a): 20 lutego 2008, o 18:37
Lokalizacja: S

przez perez » 29 października 2008, o 00:44

Ar2rM napisał(a):za niedlugo bedziemy pozdrawiac rowerzystow i pieszych.


ale zdarza mi sie pozdrawiać rowerzystów i pieszych. Sa to raczej sytuacje szczególne - czesto zdarza sie to na wsce lub wfm-ce ;-) starsi ludzie czesto kiwają, chyba czują sentyment do legendy prlu :-) a rowerzystom zdarza sie pozdrowić jak jadą w grupie. to też jest fajne :-P

baaa pozdrawialem sie nawet z grupą mercedesow jadących gdzieś na zlot, to byly wlasnie czasy gdy jezdilem wiecej wuechą :-D

wiec Ar2rM, ja widocznie nie wiem gdzie jest moje miejsce, jak ktoś czuje klimat to moze nawet jechać na ukrainie i tak go pozdrowie

lewa w góre ;-)
 
Posty: 330
Dołączył(a): 23 sierpnia 2007, o 18:06
Lokalizacja: Brenno/Pozna

przez Ar2rM » 13 listopada 2008, o 22:02

ja wiem gdzie moje miejsce a patrze sie co raz wyzej. prawda jednak jest ze coraz trudniiej odroznic nadjezdzajacy z przeciwka motocykl od skuterka. Nowoczesne sedesy sa stylizowane na scigacze ( przod) wiec zanim sie kapne ze to bzyk to moja reka jest juz w gorze. Szczegolnie wkurza mnie jak byki jada lewym pasem albo jego srodkiem majac w "poszanowaniu" przepisy ruchu dorgowego.
 
Posty: 529
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:49
Lokalizacja: Chorz

przez ZenonBoski » 3 grudnia 2008, o 01:56

Ja dawno temu jeździłem Komarkiem i wtedy jakoś mało spotykałem motocyklistów, ale już na pierwszej jeździe motorem pierwszy napotkany motocyklista mi zamachał i jak tylko mogę to macham motocyklistom, ale jak zamacha rowerzysta czy skuterzysta to też odmacham, bo jeśli 8 letni syn sąsiada mówi mi na ulicy "dzieńdobry" to wstyd by mi było nie odpowiedzieć i za 10 lat musieć pierwszy się jemu kłaniać. A jak mi zamachają 2 sztuki na rowerkach to się najpierw zastanowię czy się obie zmieszczą :mrgreen:
 
Posty: 2141
Dołączył(a): 30 października 2008, o 04:22
Lokalizacja: \m/ \m/

przez Ar2rM » 3 grudnia 2008, o 10:11

ZenonBoski napisał(a):, bo jeśli 8 letni syn sąsiada mówi mi na ulicy "dzieńdobry" to wstyd by mi było nie odpowiedzieć i za 10 lat musieć pierwszy się jemu kłaniać.:mrgreen:


chyba miales na mysli corke sasiada. jezeli to syn to zawsze on bedzie musial sie tobie klaniac pierwszy :)
 
Posty: 529
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:49
Lokalizacja: Chorz

przez Micha » 3 grudnia 2008, o 12:39

Musi to na Rusi, równie dobrze może nam palec pokazać. Dlaczego by nie pozdrawiać motorowerzystów, skoro oni pierwsi podnieśli ręke, znaczy wiedzą o co chodzi i jest dużo prawdopodobieństwo, że w przyszłości staną się uzytkownikami większych jednośladów. Poza tym technicznie niektóe motorowery nie różnią sie zbytnio od motocykli, dlaczego wiec wprowadzać jakieś podziały.
 
Posty: 485
Dołączył(a): 29 sierpnia 2007, o 16:18

przez Picek » 3 grudnia 2008, o 13:01

Jak mniejszy kiwnie to wypada ;-)
Nie cierpię sąsiadki a jednak się kłaniam--co myślę to moja sprawa :mrgreen:
 
Posty: 179
Dołączył(a): 12 września 2008, o 18:11
Lokalizacja: Gogolin

przez Ar2rM » 3 grudnia 2008, o 15:30

Michał napisał(a):Musi to na Rusi, równie dobrze może nam palec pokazać


to co pisalem o corce sasiada to savoir vivre nie majacy nic wspolego z motocyklami.
Kultury naprawde trzeba sie nauczyc a savoir vivre do tego sluzy.

[ Dodano: 3 Grudzień 2008, 14:35 ]
Michał napisał(a): że w przyszłości staną się uzytkownikami większych jednośladów


przeciez zachodzi duze prawdopodobienstwo ze kazdy poborowy stanie sie kiedys generalem. dlaczego wiec od razu im nie salutowac?
Ostatnio edytowano 3 grudnia 2008, o 15:47 przez Ar2rM, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 529
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:49
Lokalizacja: Chorz

przez Micha » 3 grudnia 2008, o 15:45

Powiem CI tak, u mnie w mieście jest dużo motocykistów, nie było jednak nigdy jeszcze tak, że którykolwiek z racji wieku był ignorowany. Mam 22 lata a mam znajomych motocyklistwów którzy mają prawie 70 oraz takich, którzy mają 14, każdy tu ze sobą rozmawia i nie zaszły od lat żadne komplikacje. Dlaczego więc ignorować kogoś za wiek. Mój profesor ostatnio powiedział tak " a kto to jest ten profesor czy doktor, człowiek taki sam jak Ty czy ja, który poprostu przeczytał troszke wiecej książek, dlaczego więc traktować go jako kogoś lepszego?" - wszyscy są równi.
 
Posty: 485
Dołączył(a): 29 sierpnia 2007, o 16:18

Następna strona

Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość