Zakleszcza 1bieg, dusi się przy dodaniu gazu..

Wszystkie sprawy mechaniczne, jak naprawić motocykl, książki serwisowe itp..

Moderator: michu

Zakleszcza 1bieg, dusi się przy dodaniu gazu..

przez Smius » 22 marca 2019, o 19:58

Witam,

w mega skrócie bo jestem zdruzgotany.

Kawasaki er5, rok 2001, przebieg ~30k (albo i 300k, tego nie wie nikt).
W zeszłym sezonie chodził jak ta lala...zero problemów. Na koniec sezonu czasami po zgaszeniu go na 1dynce i zostawieniu go na noc, rano nie dało się odpalić bo sprzęgło jakby nie wysprzęglało tej jedynki. Za którymś naciśnięciem sprzęgła w końcu udawało się niby wbić N(zapalało się na zielono), ale nadal był na biegu...a po paru kolejnych razach wsio zaczęło śmigać normalnie i można było jeździć. Wszystkie biegi wchodziły bez problemu jak i bez problemu można było je zbijać. Do tego doszedł dziwny odgłos podczas próby przyspieszenia z niskich obrotów, tak jakby coś w silniku było luźne(albo może łańcuch tak hałasował?- możliwe to?) I jakby tego było mało to dziwny zapach dochodził od silnika...jakby...hmmm...przepalony olej+spalona guma. Z takimi objawami zostawiłem go na zimę bo brak gotówki na hobby...niestety

Dzisiaj odpalam pierwszy raz po zimie...cięęęęęęęęęeeeęęeęęężko było, ale w końcu odpalił. Rury wychodzące od silnika(z przodu) momentalnie zrobiły się gorące jak i silnik(góra silnika...cylindry?)...dosłownie po 3 sekundach gdy był na ssaniu i znowu ten charakterystyczny zapach. No i po zimie doszedł kolejny objaw. Jak sobie chodzi na N to ładnie pracuje(jedynie jakby zawory za mocno stukały), a jak się doda gazu to obroty wskakują opornie na 2k, potem spadają do 1k(trzymając tak samo manetkę) i od razu lecą w górę(do 5k bo mocniej manetki nie przekręcałem).

Jestem zrezygnowany...w dwóch serwisach mi powiedziano, że szkoda się tym bawić i lepiej albo sprzedać jako uszkodzony, albo "nowy" silnik wstawić bo samo sprawdzenie skrzyni biegów to 2 tysiące MINIMUM...a moto warty ile? może z 3200? :(

Dodam, że mieszkam w Poznaniu i jeśli ktoś z Poznania zna się na rzeczy(jest minimum mechanikiem, a nie ściemniacz jakiś :p) i by mi miał jak sprawdzić moto czy faktycznie jest aż tak źle jak to malują to z chęcią dowiozę kogoś od jego domu do moto i z powrotem :p (autem oczywiście :p ), a do tego zgrzewa piwa na co raz cieplejsze dni.


Pozdrawiam
 
Posty: 1
Dołączył(a): 22 marca 2019, o 19:37

Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości