smarowanie i czyszczenie lancucha - czym, oliwiarki itp

smarowanie i czyszczenie lancucha - czym, oliwiarki itp

przez endriu » 5 maja 2009, o 10:27

Siemka.
Mam nadzieję ze w tym temacie wymienimy sie swoimi metodami smarowania i czyszczenia łańcucha i preparatów jakie w tym celu stosujemy.

Testowałem już kilka rodzajów smarów (castrol, motul, xeramic, vavoline i pewnie jeszcze jakis o którym zapomniałem). Generalnie kieruje się zawsze dobrymi właściwościami smarnymi łańcucha ale takze tym co bym pózniej pleców czyścić ze smaru nie musiał.
Ostatnio w trasie Krzysiek poczęstował mnie bel-rayem (dzięki ;-) ) ale nie byłem zachwycony, bo większość smaru wywaliło mi na opone co nie jest zbyt bezpieczne na krętych drogach.

Pozostanę chyba na ulepszonym spreyu castrola i preparacie do mycia tej samej firmy, choć rewelacji nie ma. Najlepiej łańcucha trzymał się xeramic ale nie mam już opakowania i nie wiem czy nadaje się do o i x ringów.

Co ile smarujecie łańcuch, ja średnio co jakieś 400 kaem, ew. po każdym deszczu, a czyszczę go co jakieś 2-3 smarowania, zresztą, z tego o wiem to w łańcuchach O i X nie trzeba tak często czyścić poniewaz podczas pracy sam się oczyszcza z syfu, no chyba ze czyścimy go z niezużytego smaru ale to już zabieg estetyczny..
Dziś miałem nawet krótką wymianę zdań z Michałem co do czyszczenia łańcucha naftą i w sumie zmotywowało mnie to do założenia tematu.

btw. w serwisówce do K6 zalecają mycie i smarowanie co 1000 km :idea:

ponizej tolerancja luzu jaką stosuję ale blizej 20 mm niż 30.

Obrazek
Ostatnio edytowano 21 grudnia 2011, o 20:35 przez endriu, łącznie edytowano 4 razy
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 14:41
Lokalizacja: Los Angeles, CA USA

przez zdrojek » 5 maja 2009, o 10:43

czyszcze nafta co jakies 1000-1200km,pedzelek i wio ogniwko po ogniwku
smaruje co 400-500 km w ubiegłym sezonie miałem castrola,teraz mam valvoline i wydaje mi sie ze moze odrobine mniej brudzi

a co do czyszczenia naftą,macie jakies przeciwwskazania?

do czyszczenia felgi po resztkach smaru,używam zwykłej benzyny ekstrakcyjnej
 
Posty: 1597
Dołączył(a): 9 marca 2008, o 00:41
Lokalizacja: CB

przez greak » 5 maja 2009, o 12:20

a ja polecam motula, miałem castrola i właśnie brudzi a kiedyś właśnei u nas na forum wyczytałem że motul nie brudzi aż tak moicno i faktycznie wytestowalemi jestem zadowolony czyszczę benzyna
 
Posty: 332
Dołączył(a): 19 maja 2008, o 21:47
Lokalizacja: Strzelce Kraje

przez sebastian » 5 maja 2009, o 12:25

Ostatnio w trasie Krzysiek poczęstował mnie bel-rayem (dzięki ) ale nie byłem zachwycony, bo większość smaru wywaliło mi na opone co nie jest zbyt bezpieczne na krętych drogach.
Ponieważ trochę przedobrzyłeś :-D i trzeba trochę odczekać po smarowaniu ok. 15,20 min a najlepiej po zakończonej jeździe prysnąć ale to chyba wiesz Ja stosuję Bel reya co 400, 500 km i raczej jest ok Czasem coś na felgę poleci ale tylko po smarowaniu Później jest spoko
 
Posty: 204
Dołączył(a): 11 czerwca 2007, o 15:35
Lokalizacja: Wawa - Bielany

przez grabowskirobert » 5 maja 2009, o 12:30


Witam,
Co do czyszczenia łańcucha to przed każdym smarowaniem wycieram go szmatą, a co drugie smarowanie czyszczę go benzyną ekstrakcyjną.
Łańcuch smaruje co jakieś 400-500km smarem do lin i łańcuchów firmy WEKEM.
Smar jest naprawdę dobry, nie chlapie, nie spływa z łańcucha, nie brudzi felgi.
Widziałem kilka razy w akcji "standardowe" smary do czyszczenia łańcucha motocyklowego i nie bardzo przypadły mi do gustu.
Na ogół pozostawiają białą warstwę na łańcuchu, która chlapie i brudzi.

 
Posty: 16
Dołączył(a): 2 października 2007, o 15:32
Lokalizacja: Warszawa

przez satanic_masta » 5 maja 2009, o 13:32

Bel ray tylko i wyłacznie ale wlasnie trzeba poczekac
a w temacie to jakie macie przebiegi na zestaw napedowy bo to ciekawe jak konserwacja wpływa na to...
ja zrobiłem na RK+Sunstar 15kkm i narazie chyba dwa razy tylko podciagnałem lekko luz
 
Posty: 369
Dołączył(a): 28 maja 2007, o 21:45
Lokalizacja: k-g/p-

przez endriu » 5 maja 2009, o 13:36

co do nafty to ok, można nią czyścić ;-) ale benzyna niszczy o-ringi i w żadnym razie nie powinno się jej stosować do łańcuchów o i x ringowych, chyba że macie zwykłe to ok.

sebastian napisał(a):Ponieważ trochę przedobrzyłeś :-D i trzeba trochę odczekać po smarowaniu ok. 15,20 min a najlepiej po zakończonej jeździe prysnąć ale to chyba wiesz Ja stosuję Bel reya co 400, 500 km i raczej jest ok


smarowałem na postoju podczas posiłku, więc rozpuszczalnik miał kilkanaście minut zeby wyparowac , jak by mi "poszło" na felgę to norma ale na oponę już nie, i nie przedobrzyłem, standardowo nasmarowałem łańcuch , jak każdym innym psikadłem.
druga sprawa to to że Michał który był przy tym też ma bel-raya tyle ze innego i mówi ze takie coś u niego nigdy nie miało miejsca.
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 14:41
Lokalizacja: Los Angeles, CA USA

przez Micha » 5 maja 2009, o 13:39

Endriu zabrudziło Ci felge nie dlatego, że to zły spray, ale dlatego, ze po smarowaniu powinno się odczekać przed jezdą zeby troche odparował, najlepoiej smarować na noc, ja smaruje belrayem(najlepszy z najlepszych) co jakieś 600 km, a czyszcze naftą pędzlem i szmatą.
 
Posty: 485
Dołączył(a): 29 sierpnia 2007, o 16:18

przez satanic_masta » 5 maja 2009, o 13:41

 
Posty: 369
Dołączył(a): 28 maja 2007, o 21:45
Lokalizacja: k-g/p-

przez endriu » 5 maja 2009, o 13:43

satanic_masta napisał(a):ja zrobiłem na RK+Sunstar 15kkm i narazie chyba dwa razy tylko podciagnałem lekko luz


gixx ma przelotu 7800 w tym momencie i na oryginalnym łańcuchu jest na pierwszej kresce, mam nadzieję ze na fabrycznym zrobię więcej niż akcesoryjnym.

w 12 miałem złotego DID-a i z przelotem 20 tysięcy był na połowie uciągu.

[ Dodano: 5 Maj 2009, 13:47 ]
Michał napisał(a):Endriu zabrudziło Ci felge


kij z felgą, widziałeś opone :?: to że się czeka to wiem, tyle że w trasie nie ma zbytnio czasu na godzinne postoje, innymi świństwami w trasach psikałem i po 5 minutach wsiadałem na koń i takiego psikusa nie było nigdy.

nie twierdze że to szit tyle że może bardziej wymagający czyt. trzeba długo czekać zanim wniknie w łańcuch i wyparuje rozpuszczalnik.

satanic_masta tamten był inny, ale skoro tak go chwalicie to moze się przekonam.
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 14:41
Lokalizacja: Los Angeles, CA USA

przez pawelmoto2 » 5 maja 2009, o 14:02

satanic_masta napisał(a):http://www.belray.com/consumer/product.fsp?pid=13616

ja mam tego



ja tez nim smaruje i jest zajebisty, trzyma sie łancucha i nie bryzga po wszystkim dookoła jak to czynił castrol- czyscic nie czyszcze a smaruje co jakies 300Km jak widze ze zaczyna sie robic swiecący
 
Posty: 2724
Dołączył(a): 15 czerwca 2007, o 22:13
Lokalizacja: wroclaw

przez mirek_smok » 5 maja 2009, o 14:12

a co byscie polecili wlac do automatu smarujacego łancuch bo mi sie konczy a nie wiem co było ???
 
Posty: 92
Dołączył(a): 17 kwietnia 2009, o 15:52
Lokalizacja: koronowo/bydgoszcz

przez Bartollini » 5 maja 2009, o 14:27

endriu napisał(a):i nie przedobrzyłem, standardowo nasmarowałem łańcuch , jak każdym innym psikadłem.

czyli co? bo ja stawiam na centralną, wrzucam jedynke i psikam z każdej strony parę sekund (pewnie z 3-4 obroty łańcucha na każdą stronę). To za dużo, za mało, w sam raz?
 
Posty: 333
Dołączył(a): 18 marca 2009, o 15:13
Lokalizacja: Warszawa

przez bald » 5 maja 2009, o 14:41

Ja tam jadę Hipolem, już trzeci rok ta sama butelka, smaruję gąbką i wycieram nadmiar (można powiedzieć, że do sucha) szmatką. I git.
 
Posty: 211
Dołączył(a): 1 czerwca 2007, o 19:09
Lokalizacja: Olsztyn, W-M

przez sebastian » 5 maja 2009, o 14:55

satanic_masta napisał(a):http://www.belray.com/consumer/product.fsp?pid=13616

ja mam tego

I właśnie o tego chodziło jak dla mnie jest spoko
 
Posty: 204
Dołączył(a): 11 czerwca 2007, o 15:35
Lokalizacja: Wawa - Bielany

przez ZenonBoski » 5 maja 2009, o 14:56

Ja używałem motula, a teraz mam shella i patrząc na kartonik to motul rzadszy. Smaruję co 300km (zgodnie z labelka na błotniku), psikam tak długo aż zaczyna spływać po kartoniku, psikam na łańcuch od wewnątrz tuż przy zębatce (ok 10-15sec) Czyszczę preparatem LIQUI MOLY (spray) jak mi się nudzi (co 3-4 smarowania) - dobrze wypłukuje stary smar i brud, bo widać po czarności tego co z niego wylatuje. Niestety trochę drogie świństwo (500ml - 35zł), ale przyznaję, że wygodne i skuteczne. Po wyczyszczeniu czekam chwilę aż wyparuje dobrze czyścik i smaruję. Wszystkie operacje na centralce z zapiętą 1ką

Jak mi się skończy ten spray czyścikowy to kupię naftę - czas mam a kasy szkoda :-P Tylko czystą naftę też ciężko dostać - wszędzie "olej do palników" a naftę tylko na orlenie widziałem i to też z zaleceniem do kuchenek turystycznych (w kuchence działa)

Łańcuch nie wiem ile ma - ja nim zrobiłem 4,5kkm i jest na 2,5/6 kresce. Raz go naciągałem i wg labelki ma być 30-40mm z kołem w powietrzu
 
Posty: 2141
Dołączył(a): 30 października 2008, o 04:22
Lokalizacja: \m/ \m/

przez Kobalt » 5 maja 2009, o 15:06

Naftę najłatwiej dostać w sklepach z farbami / akcesoriami malarskimi. Oczywiście mowa o farbach ściennyc, a nie artystycznych.
 
Posty: 20
Dołączył(a): 31 lipca 2007, o 21:41
Lokalizacja: Warszawa

przez ZenonBoski » 5 maja 2009, o 15:08

bald napisał(a):Ja tam jadę Hipolem, już trzeci rok ta sama butelka

a który łańcuch :?: :lol:
 
Posty: 2141
Dołączył(a): 30 października 2008, o 04:22
Lokalizacja: \m/ \m/

przez przeme » 5 maja 2009, o 16:05

Ja czyszczę przed każdym smarowaniem :-> Do czyszczenia uzywałem psikaczy kiedyś LQUI MOLLY a teraz jakiś JMC czy coś takiego. Generalnie aby miał napis że nadaje się do o i x ringowych łańcuchów :-)
Do smarowania używałem białego VALVOLINE a teraz trochę BEL RAY, oba są ok. Smaruje tak co 400 km, zawsze od góry żeby smar wsiąkł w ogniwa i po 15-20 min wycieram do sucha nadmiar smaru z łańcucha. Nie zauważyłem żeby jakoś syfiło felgę czy cos innego... ;-)
 
Posty: 56
Dołączył(a): 8 kwietnia 2009, o 23:56
Lokalizacja: okolica stolicy

przez michoo » 5 maja 2009, o 16:08

Czyszczenie używam chain cleanera fuchsa ale coś rzadko kiedy to robię. Zazwyczaj przy myciu całego moto.

A co do smarowania to scotta zamontowany tak że sam się smaruje :-P
 
Posty: 586
Dołączył(a): 7 czerwca 2007, o 18:35
Lokalizacja: Wydra

przez Fat » 5 maja 2009, o 16:18

A ja po wielu testach od kilku sezonów psikam tylko i wyłącznie Motulem Chain Lube Road PLUS (z naciskiem na Plus ;-) ). Jest drogi, ale zajebisty. Łańcuch smaruję zawsze wtedy, gdy ogniwka zaczynają się świecić i np. Motulem muszę to robić średnio po ok. 500-600 km (mój rekord to prawie 850 km na jednym smarowaniu, a łańcuch nadal nie był suchy!), podczas gdy Bell Rayem musiałem smarować co 250-300 km, czyli jakby nie było 2x częściej. Żaden z innych testowanych przeze mnie smarów (dwa rodzaje Castrola, Bell Ray, jakiś Shell) nie oferował takiej trwałości, przy jednoczesnym minimalnym brudzeniu - ale takim tyci tyci :-) Tak więc polecam.
Ostatnio edytowano 5 maja 2009, o 16:20 przez Fat, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 182
Dołączył(a): 1 czerwca 2007, o 22:31
Lokalizacja: Pozna

przez nepalczyk » 5 maja 2009, o 16:19

Ja używałem Castrola, później tak jak bald, stosowałem hipol, strzykawka i między oringi, ale niestety bardzo syfi, słyszałem również dużo pozytywów dla valvoline więc on bedzie następny.
Do mycia felgi używam sidoluxu w sprayu ;-)
 
Posty: 612
Dołączył(a): 23 marca 2008, o 09:09
Lokalizacja: Katmandu

przez endriu » 5 maja 2009, o 18:19

dobrze ze temat się rozwinął, będzie potomnych gdzie odesłać :mrgreen:

generalnie wazne zeby łańcuch nie był suchy i miał odpowiedni naciąg a technikę i tak każdy będzie miał inną.
Jak mam czas to smaruję łańcuch na 2 razy, raz cała długość i po kilku minutach robię kilkaset metrową wolną rundę później operację powtarzam i takie smarowanie wg. mnie jest optymalne.

zanim kupiłem na szybko kolejnego castrola myślałem o tym motulu o którym pisał Fat i pewnie on będzie następny.
Ostatnio edytowano 5 maja 2009, o 19:28 przez endriu, łącznie edytowano 2 razy
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 14:41
Lokalizacja: Los Angeles, CA USA

przez michoo » 5 maja 2009, o 18:29

Tia..

Jak by ktośik był zainteresowany podobnym produktem do tego co ja mam to proponuje
tutaj zajrzeć:

http://www.motooiler.pl/strona.php?kraj=pl&strona=home
 
Posty: 586
Dołączył(a): 7 czerwca 2007, o 18:35
Lokalizacja: Wydra

przez endriu » 5 maja 2009, o 18:57

michoo napisał(a):Tia..


wiem, wiem, chaos i burdel ;-)

michoo napisał(a):Jak by ktośik był zainteresowany podobnym produktem do tego co ja mam to proponuje
tutaj zajrzeć:

http://www.motooiler.pl/s...=pl&strona=home


kurcze michoo, widzę że lubisz wynalazki, ja jednak mam tak że jak nie wezmę do reki i nie sprawdzę to będę chory, wiec przy okazji mogę ten łańcuch psiknąć i wiem że smar na pewno tam jest i nic się nie przytkało.
Druga sprawa, to tak to wyregulować żeby nie "rzygało" na wszystko wokół, czyli maximum zadowolenia z minimum wysiłku ;-) ja bym pewnie cały sezon regulował a na koniec i tak bym to zdemontował i nasmarował sprayem :->
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 14:41
Lokalizacja: Los Angeles, CA USA

przez michoo » 5 maja 2009, o 20:41

endriu, tyś prawda jak kto lubi.

Ja mam konkretnie scottoilera już chyba coś tu skrobnąłem na ten temat. Jak za kilka rurek, wężyka i innych dupereli to i cena ok 400pln to wydaje mi się dużo. Ale założyłem regulacja jest od 0-9 zrobię fotkę felgi jak wygląda po 300 km od mycia ocenisz.
Idealne faktycznie toto nie jest ale funkcję swoją spełnia jak należy.
 
Posty: 586
Dołączył(a): 7 czerwca 2007, o 18:35
Lokalizacja: Wydra

przez satanic_masta » 5 maja 2009, o 20:47

michoo, prawda to z tym ze naped wytrzyma 70kkm?
długo juz to testujesz?
 
Posty: 369
Dołączył(a): 28 maja 2007, o 21:45
Lokalizacja: k-g/p-

przez michoo » 5 maja 2009, o 20:57

satanic_masta, w to 70 kkm to nie wiem. Ja kupując moto miałem już założonego złotego dida x-ringa zrobilem ok 10kkm i jeszcze nie naciągałem cały czas na tym samym ząbku jestem.
 
Posty: 586
Dołączył(a): 7 czerwca 2007, o 18:35
Lokalizacja: Wydra

przez pork » 5 maja 2009, o 21:00

Obecnie mam Belreja, ale wolę sprej Motula - ponieważ jest praktycznie niewidoczny / nie brudzi ; )

Smaruję często - co +/- 250 km. Po tym czasie mam schizy, że łańcuch zaczyna chrobolić. Do mycia używam tylko nafty.
 
Posty: 232
Dołączył(a): 28 lipca 2008, o 15:52
Lokalizacja: pomorskie

przez HardNeck » 6 maja 2009, o 12:05

Fat napisał(a):A ja po wielu testach od kilku sezonów psikam tylko i wyłącznie Motulem Chain Lube Road PLUS (z naciskiem na Plus ). Jest drogi, ale zajebisty.

Popieram, stosuję go co 500 - 600 km, ten smar naj mniej brudzi ze wszystkich przeze mnie przetestowanych.
Co do czyszczenia to ja nie czyszczę łańcucha, przejechałem już około 7 tyś. km na moim moto i nie musiałem nawet jeszcze naciągać łańcucha. Wydaje mi się, że ma to tylko wpływ na estetykę.
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2 kwietnia 2008, o 16:15
Lokalizacja: W-ch

Następna strona

Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość